Koszty przestępczości [w:] J. Czabański (red.), Bezpieczne państwo. Nowe trendy w polityce karnej

By | 17 kwietnia 2015

Kiedy mówi się o kosztach przestępczości, na ogół wpierw myślimy o kosztach wymiaru sprawiedliwości, kosztach więzień, kosztach zatrudniania policjantów. Koszty te są oczywiście łatwo mierzalne, a wydatki na te cele są dorocznie określane w ustawie budżetowej. Jednak koszty ogólnie rozumianego wymiaru sprawiedliwości są tylko jednymi z wielu – i na dodatek nie najważniejszymi – kosztami związanymi z przestępczością.

Podstawowym bowiem kosztem przestępczości są koszty ponoszone przez ofiary przestępstw oraz koszty ponoszone w celu uniknięcia wiktymizacji. W celu łatwiejszego wyobrażenia sobie zasięgu kosztów przestępczości pomyślmy przez chwilę o tym, jak wyglądałby świat gdyby nie było w nim przestępczości. Byłby to świat bez strachu przed przestępczością i bez bólu nią spowodowanego. Nie byłoby policjantów i sądów karnych, więzień ani ofiar. Byłby to bez wątpienia lepszy świat.

Zacznijmy od prostego przykładu. Jakie są koszty rozboju? Przede wszystkim, są pewne zniszczenia (poszarpane ubranie itp.). Po drugie, pewne rzeczy zostały ukradzione. Po trzecie, ofiara czuła ból i strach w trakcie napadu, a obecnie czuje się mniej bezpieczna. Po czwarte, ofiara poświęciła pewien czas na raportowanie zdarzenia policji, a policja na próbę złapania sprawcy. Po piąte, prokurator, sędzia, służba więzienna muszą być opłaceni po złapaniu sprawcy. Po szóste, kiedy przestępca pójdzie do więzienia, również i jego czas pozostaje zmarnowany. Po siódme, informacja o przestępstwie wpływa również na inne osoby, czyniąc je mniej szczęśliwymi.

Czytaj więcej w pliku pdf – J Czabański koszty przestępczości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *